DZIEKI WSZYSTKIM ZA SLOWA OTUCHY I ZAINTERESOWANIE LOSEM NASZYCH DZIECI

DZIEKI WSZYSTKIM ZA SLOWA OTUCHY I ZAINTERESOWANIE LOSEM NASZYCH DZIECI

czwartek, 23 lutego 2012

Wyniki testu Dziecięca Skala Rozwojowa

Taką oto diagnozę otrzymała Zuzia od pani psycholog:
"Wynik ogólny uzyskany przez dziecko mieści się w 1 stenie (1 centylu), co oznacza, że niemal wszystkie dzieci w tym wieku uzyskują w teście wyższy wynik. Liczba zdobytych punktów pozwala stwierdzić, że wiek rozwojowy dziecka można szacować na około dziewięć miesięcy.
Biorąc za punkt odniesienia wiek od chwili urodzenia na wszystkich skalach porównawczych dziecku uzyskało niskie wyniki. Odnosi się to zarówno do skal związanych z małą i dużą motoryką, czyli „Manipulacja” oraz „Motoryka”, a także skal związanych z umiejętnościami komunikacyjnymi: „Mowa”, „Słownik” oraz „Zachowania społeczne”.
Biorąc pod uwagę wiek skorygowany wyniki na większości skal również są niskie, jednakże pozytywnie wyróżnia się tu wynik w podskali „Mowa”. Dziecko uzyskało tu wynik średni (dla wieku 1 rok 3 miesiące), wykazało się bowiem zrozumieniem dla prostych komunikatów słownych (wyraźne wyróżnienie słów mama i tata ze zwróceniem się w stronę rodzica) ."
A zalecenia, po godzinnej rozmowie telefonicznej, na szczęście na skypie, dowiedzieliśmy się, że musimy popracować nad precyzją ruchów ręki, np. poprzez podawanie Zuzi drobnych rzeczy do jedzenia ręką jak makaron lub fasola - hm biorąc pod uwagę jej apetyt może być różnie. Poza tym czytać jej książki, wyrzucić tv i wszystkie grające zabawki, włączyć radio  i zrobić samodzielnie grzechotki, ograniczyć ciumkanie smoczka, ćwiczyć pamięć i koncentracje, a jak da radę wprowadzić czytanie metodą Domana. 
Duuuuuużooooo pracy przed nami. Ale i za nami :) Kolejna proponowana kontrolna ocena za kilka miesięcy.
 

wtorek, 21 lutego 2012

chrupkowy potwor

nie ma to jak troche chrupek na kolacje(ale kaszki juz nie,bo przeciez chrupki zjadlam:-)...)

ZEZOWATE  SZCZESCIE

MATKA, ZNOWU JAKIS PAPARAZZI!   



a jutro podroz do poznania na ocene psychologiczna. w drodze powrotnej natomiast wjedziemy po nowe okularki dla naszego sloneczka,ktore juz czekaja od paru dni.nie omieszkamy zdac relacji.

poniedziałek, 13 lutego 2012

EEG

Dziś Zuzia miała swoje pierwsze badanie eeg głowy. Oto co orzekła pani dr: zapis wykazuje cechy niedojrzałości bioelektrycznej. Rozkład przestrzenny fal charakterystyczny dla 1. roku życia. Zmian ogniskowych i napadowych nie rejestruje się.
Ogólnie rzecz biorąc wynik wyszedł dobrze. Padaczki nie ma. A niedojrzałość wynika z wcześniactwa. Przewidywana kontrola za pół roku, żeby sprawdzić, czy mózg się rozwija. Musimy się jeszcze pojawić u pani neurolog, ale to nie jest już takie pilne skoro wynik bez zastrzeżeń.
A z ciekawostek, to Zuzia ma za sobą pierwszą wizytę u ginekologa dziecięcego, gdyż podejrzewałam stan zapalny, ale okazało się, ze wszystko ok. 

Raczkowanie niekoniecznie, ale wspinanie taaak!!!

niedziela, 12 lutego 2012

coś optymistycznego

Coś by się przydało do tej suchej buły?


 Na podłodze najlepiej


 Jesteśmy podobni?!


 Każda pozycja dobra, żeby zjeść chrupkę :)

czwartek, 9 lutego 2012

Przyszłość wcześniaków

Dziś widziałam zajawki filmu dokumentalnego o życiu dorosłych wcześniaków, który ma zostać wyemitowany w sobotę o 20:40 na TVN24. Nie wiem, czy to dobry pomysł, żeby go obejrzeć, gdyż nie będzie to (prawdopodobnie) zbyt optymistyczna historia. Jednak może warto w końcu przestać żyć złudzeniami, że wszystko będzie dobrze i po wcześniejszym urodzeniu zostaną tylko blizny po wkłuciach i operacjach. Zdarza mi się usłyszeć, ze ktoś tam jest wcześniakiem, ważył kilogram, a teraz jest zdrowym 30-, 40- czy 50-latkiem. Prawda jest taka, ze jeżeli wcześniak urodzony kilkadziesiąt lat temu przeżył, to musiał mieć bardzo silny organizm, bo bez specjalistycznego i nowoczesnego sprzętu i leków nie byłoby to możliwe, tak jak jest to możliwe obecnie.

Jako rodzice wcześniaków pragniemy, żeby wszystko było dobrze, robimy wszystko, co możliwe. Cieszymy się z każdego malutkiego postępu w rozwoju naszych pociech, często zapominając, ze przyszłość może przynieść sporo niespodzianek. Wiele chorób może byc wykrytych najszybciej po 2 lub 3 roku życia, a różnego rodzaju dysfunkcje ujawniają się dopiero w wieku szkolnym. Z jednej strony staramy się być optymistami, ale z drugiej nasza wiedza dotycząca rozwoju wcześniaka po przejściach zmusza nas do zamartwiania i myślenia, co to będzie w przyszłości. Szkoda tylko,że nasze działanie leczniczo-terapeutyczno-rehabilitacyjne są ściśle związane z zasobnością portfela, i nie pomogą nawet  nasze największe chęci.

środa, 1 lutego 2012

nic nowego

W zeszłym tygodniu byliśmy u pulmonologia – alergologa. Mimo, ze Zuzia miała katar i kaszel i rzęziła, lekarka stwierdziła, że jest zdrowa. Doskwiera jej tylko alergia i dostaliśmy leki przeciwhistaminowe. Jest już poprawa. Lekarce nie spodobały się jednak wyniki badania moczu, gdyż w osadzie były erytrocyty świeże. Kazała nam zrobić ponowne badania. Ogólne wyszło bez zastrzeżeń czekamy jeszcze na wynik posiewu.
Wizyta u neurologa dała nam wiele do myślenia. Prężenie nóżek i równoczesne uciskanie podbrzusza może mieć różne przyczyny, m.in. może to być reakcja na utajone ataki padaczkowe. Musimy więc zrobić Zuzi badanie eeg głowy. Choć dla mnie jest to bardziej reakcja na stres, zachowuje się tak, gdy jest zmęczona, zapięta w foteliku albo w wózku. Poza tym pani dr stwierdziła, że Zuzia musi być jeszcze intensywniej rehabilitowana ze względu na złe napięcie mięśniowe i częściowy niedowład. Zaleciła również ocenę psychologiczna, której Zuza jeszcze nie miała, tak na przyszłość, żeby był jakiś punkt odniesienia.
Zuzia nadal jest dla mnie jakaś podejrzana. Apetytu nie ma, szczególnie na obiadki, bo z kaszką jakoś jeszcze daje radę. No i się rozgadała, przede wszystkim wszystko jest ‘nie’ albo ‘dej’. ‘Mama’ pojawia się w ustach jak jest płacz, a ‘tata’ jak jest fajnie.